PORTAL SPOŁECZNOŚCIOWY
MIESIĘCZNIK "KATECHETA"

Tydzień 14/2010

 Kiedyś, podczas wizytacji jednej z podhalańskich parafii przejęta z wrażenia gaździna
pomyliła przygotowany tekst powitania kardynała Karola Wojtyły
i zamiast zatytułować go „najdostojniejszym", powiedziała:
- „Witojcie nom najpsystojniejszy księże kardynale".
On zaś spojrzał na nią z filuternym błyskiem w oku i odparł:
- „No, coś w tym jest".
(Księga XVI, Anegdoty o papieżu, rozdział I, s. 5)

 Podczas wypraw turystycznych ze studentami ks. Karol Wojtyła, zwany „Wujkiem", często układał wierszyki i piosenki do różnych sytuacji.
W 1957 roku w Bieszczadach recytował taki oto dwuwiersz:
„Rano mnie chwalą, wieczór mnie ganią
I jak tu można wierzyć tym... paniom".

W 1952 roku swojej podopiecznej, świeżo upieczonej nauczycielce, podarował notes z dedykacją:
"W tym notesie nie pisz dwójek,
o to prosi Cię dziś Wujek!".

W 1955 roku, podczas spływu kajakowego na Drawie, cała grupa, potwornie zmęczona, dotarta na biwak o zmroku.
Jedynie „Wujek" nie tracił rezonu i całą sytuację spointował rymowanką:
„Za te całodzienne harce
Zmówię brewiarz przy latarce".

Wierszyki do różnych sytuacji układał również będąc biskupem i kardynałem.
Kiedy wyjeżdżając na narty do Zakopanego zatrzymywał się w klasztorze urszulanek na Jaszczurówce,
„dokuczał" jednej z sióstr o imieniu Alfonsa, ułożonym przez siebie wierszykiem:
„Siostra Alfonsa
na mnie się dąsa".
(Księga XVI, Anegdoty o papieżu, rozdział I, s. 5)

© 2008 Diecezja Płocka