PORTAL SPOŁECZNOŚCIOWY
MIESIĘCZNIK "KATECHETA"

(5) Paweł w szkole Gamaliela

  

                          

  Śladami Apostoła Narodów (5) 

 Katecheza wygłoszona na falach 
 Radia Watykańskiego 5 sierpnia 2008 r.

            Paweł w szkole Gamaliela

Apostoł Paweł w jednym ze swoich przemówień zapisanych w Dziejach Apostolskich stwierdza, że „u stóp Gamaliela otrzymał staranne wykształcenie w prawie ojczystym” (por. Dz 22,3). Nawet jeśli Apostoł nie wzmiankuje tego imienia w swoich Listach, zgadza się ono jednak pośrednio z wieloma jego stwierdzeniami. Ojciec Pawła, również faryzeusz (Dz 23,6), pragnął bez wątpienia dla swojego syna edukacji podobnej do tej, jaką sam kiedyś otrzymał.

Kim był Gamaliel, u którego Paweł zdobył staranne wykształcenie? Szczegółów jego życia i działalności nie przechowały nam żadne dokumenty, ale tu i ówdzie, zwłaszcza w Misznie, jest wspomniany kilkakrotnie w związku z pewnymi decyzjami prawnymi. Rodzina Gamaliela najprawdopodobniej pochodziła z pokolenia Beniamina, zatem z pokolenia Szawła, co dla niego nie mogło być rzeczą obojętną. Gamaliel był jednym z głównych doktorów żydowskich swojego czasu, przywódcą szkoły rabinistycznej założonej przez Hillela ok. 10 r. po Chrystusie, której ducha kontynuował i rozwijał. Można przypuszczać, że jego szkoła cieszyła się dobrą opinią, skoro młody, ambitny i zdolny Szaweł właśnie tam pobierał nauki.

Trudno określić jak długo Paweł słuchał nauk Gamaliela, łatwiej natomiast powiedzieć, czego dotyczyły wykłady mistrza. Gamaliel znany był przede wszystkim jako prawnik; możemy zatem przypuszczać, że Szaweł poświęcał znaczną część czasu na studium skomplikowanego prawa żydowskiego. Ponadto, zwyczajem ówczesnych szkół jerozolimskich, zapoznawano uczniów z dziejami narodu żydowskiego, głównie w oparciu o księgi biblijne Starego Testamentu, ze znaczącym dodatkiem interpretacji ustnej pielęgnowanej w szkołach rabinistycznych.

Gamaliel widział też potrzebę znajomości dzieł greckich i zachęcał swych słuchaczy do ich solidnego studiowania. Niewykluczone zatem, że Szaweł również w Jerozolimie kontynuował studium bardzo bogatych i ciągle aktualnych dzieł greckich autorów klasycznych.

Dzięki sławnemu Gamalielowi Szaweł stawał się Żydem dumnym z przeszłości i odrębności swojego narodu, co wielokrotnie ukaże później w swoich Listach. Jednocześnie stawał się przekonanym faryzeuszem, poznającym dogłębnie prawo i przeżywającym wewnętrzne napięcia wspólnoty oczekującej na przyjście zapowiadanego Mesjasza w momencie, gdy ojczyzna znajdowała się pod okupacją Rzymian.

Nauka u Gamaliela, która mogła potrwać nawet kilka lat, mocno zaważyła na dotychczasowych poglądach Szawła, jednak pozostał on nadal Żydem z diaspory, bardzo odmiennym od tych wszystkich wyznawców religii mojżeszowej, którym obce były naukowe i kulturowe prądy helleńskiego świata.

W Dziejach Apostolskich jest zawarty pewien tekst, ukazujący niezwykłą życiową mądrość Gamaliela, jego umiarkowanie i powagę. Dotyczy on trudnego dla Apostołów momentu, gdy zostali oni wezwani przez Sanhedryn i rozpoczęła się rozprawa, która miała doprowadzić do skazania ich na karę śmierci. Gamaliel po tym, jak polecił wyprowadzić Apostołów z sali posiedzeń, zwrócił się do zebranych członków Sanhedrynu tymi słowami: „Mężowie izraelscy, (…) zastanówcie się dobrze, co macie uczynić z tymi ludźmi. Bo niedawno temu wystąpił Teodas, podając się za kogoś niezwykłego. Przyłączyło się do niego około czterystu ludzi, został on zabity, a wszyscy jego zwolennicy zostali rozproszeni i ślad po nich zaginął. Potem podczas spisu ludności wystąpił Judasz Galilejczyk i pociągnął lud za sobą. Zginął sam i wszyscy jego zwolennicy zostali rozproszeni. Więc i teraz wam mówię: Odstąpcie od tych ludzi i puśćcie ich! Jeżeli bowiem od ludzi pochodzi ta myśl czy sprawa, rozpadnie się, a jeżeli rzeczywiście od Boga, nie potraficie ich zniszczyć i może się czasem okazać, że walczycie z Bogiem” (Dz 5,35-39).

Trzeba było wyjątkowej odwagi i mocnej pozycji w Sanhedrynie, by wypowiedzieć się w tym duchu i przeciwko opinii zdecydowanej większości zgromadzenia. Faryzeusze byli przecież – jak wiadomo – od początku w ostrej opozycji do Chrystusa i jego uczniów.

Argumentacja Gamaliela przedstawiona w obronie apostołów nie dotyczy, rzecz jasna, w żadnym punkcie chrześcijańskiego Credo. Nauczyciel Szawła nie wypowiada się ani za, ani przeciw zwolennikom nowej religii. Bierze jedynie pod uwagę przypuszczalne rezultaty działalności chrześcijan. Odwołuje się do konkretnych faktów, które prawdopodobnie były znane członkom Sanhedrynu, a które ukazywały nietrwałość pewnych wystąpień i ruchów o charakterze politycznym. Będąc dziełem ludzi, skończyły się one całkowitym niepowodzeniem i w momencie przemówienia Gamaliela nie miały już żadnego – poza historycznym – znaczenia.

Gamaliel nie ukazuje w swoich słowach wewnętrznych przekonań co do chrześcijaństwa, ale jego wystąpienie jest świadectwem mądrości i rozwagi, która mogła pochodzić jedynie z głębokiej refleksji nad księgami natchnionymi, obserwacji życia i szczerości wobec siebie i Boga. 

Wystąpienie Gamaliela sprawiło, że przeszedł on do historii, a jego stwierdzenie, wedle którego myśl czy sprawa pochodzące od Boga nie mogą być zniszczone przez człowieka, sprawdziło się wielokrotnie w historii Kościoła. Iluż to ludzi, których Kościół uznał później za świętych, musiało wiele wycierpieć od innych osób, nawet swoich najbliższych, kierowanych zazdrością, ambicjami i próżnością, którzy jednak nie zdołali ich zniszczyć?

Według tradycji patrystycznej Gamaliel miał być cichym zwolennikiem chrześcijaństwa i później nawrócić się. Mimo że tego typu opinia nie jest historycznie udokumentowana, nauczyciel Szawła zapisał się jako zwolennik daleko posuniętej – jak na faryzeusza – tolerancji i szerokiego otwarcia na inicjatywę Boga, który wielokrotnie może i w rzeczywistości nas zaskakuje swoimi nieoczekiwanymi działaniami.

ks. Waldemar Turek 

wersja audio 
http://www.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=223073 
© 2008 Diecezja Płocka