PORTAL SPOŁECZNOŚCIOWY
MIESIĘCZNIK "KATECHETA"

(7) Szaweł w drodze do Damaszku

 

Śladami Apostoła Narodów (7)

Katecheza wygłoszona na falach 
Radia Watykańskiego
19 sierpnia 2008 r.

                  Szaweł w drodze do Damaszku

 Spotkanie Chrystusa z Szawłem w drodze do Damaszku i jego nawrócenie należą do najważniejszych wydarzeń nie tylko w dziejach pierwotnego Kościoła, ale również – w jakiejś mierze – w całej jego historii. Tekst Dziejów Apostolskich przedstawiający dialog Pana Jezusa z tym wpływowym Żydem walczącym z Jego uczniami różnie był interpretowany przez egzegetów, historyków, znawców życia duchowego; co więcej, został uwieczniony na płótnach i ścianach przez najwybitniejszych malarzy.

Ale właściwie co takiego szczególnego przydarzyło się Szawłowi, który, udając się do Damaszku, „ciągle jeszcze siał grozę i dyszał żądzą zabijania uczniów Pańskich” (Dz 9,1)? Czy przeżył on jedynie – jak chcieli niektórzy egzegeci – nawrócenie o charakterze moralnym? Czy Szaweł, będąc wielkim grzesznikiem, w tym konkretnym momencie swojego życia dostrzegł zło, które wyrządzał i zdecydował radykalnie zmienić swój styl życia?

A może – wyjaśniali inni – Szaweł w drodze do Damaszku zmienił jedynie gwałtownie swoją opcję życiową? Może ten gorliwy wyznawca religii mojżeszowej postanowił nagle zaangażować swoje zdolności, siły, wszechstronne przygotowanie i doświadczenie na rzecz nieznanego dotychczas bliżej Chrystusa?

Te elementy były niewątpliwie obecne w wydarzeniu w drodze do Damaszku, ale one nie wskazują, a tym bardziej nie wyczerpują jego istoty. Gdzie więc jej należy szukać? Jest rzeczą charakterystyczną, że apostoł Paweł nie używa nigdy w odniesieniu do tego doświadczenia terminu „nawrócenie” (metanoia), jednego z ważniejszych słów w Nowym Testamencie, które, jak wynika z Dziejów Apostolskich, jest mu dobrze znane (zob. 26,20). Również pisząc Listy, wie dokładnie, co oznacza nawrócić się, a jednak uważa, że w jego przypadku chodziło o coś więcej. O co? – pytamy.

Czytamy z uwagą te fragmenty Listów, które dotyczą wydarzenia u bram Damaszku i szybko dostrzegamy, jak jest ich w sumie niewiele. Kilka zdań w Liście do Galatów (1,15-16); kilka w Liście do Rzymian (8,29-30); kilka w Pierwszym Liście do Koryntian (9,1; 15,8-9), dłuższy fragment w Liście do Filipian ( 3,4-9), i jeszcze kilka innych, raczej krótkich, wzmianek. Jeśli byśmy chcieli wybrać jedno zdanie, które mogłoby najlepiej oddać istotę przemiany, jaka dokonała się w Szawle pod Damaszkiem, można przytoczyć charakterystyczne wyrażenie z Listu do Galatów: „To wszystko, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę” (Ga 3,7).

W duchu Szawła nastąpiło całkowite przewartościowanie jego dotychczasowego świata wewnętrznego. To wszystko, co do tej pory wydawało mu się ważne, nagle straciło całkowicie swoje znaczenie. To, czego wcześniej nie wyrzekłby się w żadnym wypadku, teraz było jak śmieci, ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, dla którego wyzuł się ze wszystkiego (por. Ga 3,8). Mistyczne i tajemnicze poznanie Chrystusa odegrało w duchowej drodze Pawła rolę pierwszorzędną i zmieniło całkowicie jego dotychczasowy sposób myślenia i postrzegania świata.

Wydarzenie spod Damaszku pozostanie w jakiejś mierze tajemnicą, którą należy ciągle zgłębiać, biorąc pod uwagę historię naszej duchowej wędrówki. Wielu chrześcijan odnajduje bowiem w doświadczeniu Pawła obraz własnego przeżycia i je konfrontuje z tym, o czym on pisze. Warto w tym kontekście posłuchać raz jeszcze opisu tego wydarzenia, jaki przekazują Dzieje Apostolskie. Może on stanowić dla nas punkt wyjścia w naszym wewnętrznym dialogu z Pawłem: Szaweł „udał się do arcykapłana i poprosił go o listy do synagog w Damaszku, aby mógł uwięzić i przyprowadzić do Jerozolimy mężczyzn i kobiety, zwolenników tej drogi, jeśliby jakichś znalazł. Gdy zbliżał się już w swojej podróży do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba. A gdy upadł na ziemię, usłyszał głos, który mówił: «Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?» «Kto jesteś, Panie?» – powiedział. A On: «Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić». Ludzie, którzy mu towarzyszyli w drodze, oniemieli ze zdumienia, słyszeli bowiem głos, lecz nie widzieli nikogo. Szaweł podniósł się z ziemi, a kiedy otworzył oczy, nic nie widział. Wprowadzili go więc do Damaszku, trzymając za ręce” (Dz 9,1-9).

Opisane wydarzenie doczekało się wielu interpretacji w sztuce, zwłaszcza w malarstwie. Najbardziej znani mistrzowie starali się uwiecznić spotkanie Szawła z Chrystusem i nadać mu własną interpretację. Chciałbym zwrócić dzisiaj uwagę na dwa arcydzieła, jakie możemy podziwiać w Rzymie.

Pierwsze z nich, autorstwa samego Michała Anioła, jest trudno dostępne dla przeciętnego pielgrzyma. Znajduje się bowiem w Pałacu Apostolskim, w tzw. Kaplicy Pawłowej. Jest tam duży fresk, na którym można bez trudu dostrzec dwa łatwo odróżniające się plany, oddzielone linią horyzontu. Górna część fresku przedstawia Chrystusa w otoczeniu aniołów, który jedną ręką kieruje światło łaski w stronę Szawła, a drugą wskazuje mu miasto, do którego ma pójść. W dolnej części dzieła dostrzegamy porażonego Szawła w otoczeniu żołnierzy, który, z zamkniętymi oczami, podtrzymuje się prawą ręką w pozycji półleżącej, a lewą ręką zasłania oczy przed oślepiającym go światłem i jednocześnie trochę w tajemniczy sposób ku niemu się zwraca.

Drugie arcydzieło, autorstwa Caravaggia, możemy podziwiać w kościele Santa Maria del Popolo. W znajdującej się tam po lewej stronie w głębi Kaplicy Cerasi umieszczono słynne dzieło obrazujące wydarzenie spod Damaszku. Jego kompozycja jest trochę prostsza w porównaniu z dziełem Michelangelo. Caravaggio umieścił na pierwszym planie leżącego Szawła, który podnosi swoje ramiona w kierunku mocnego strumienia światła, co wyraża jego otwarcie na przyjęcie Chrystusowej łaski. Tajemniczej scenie przygląda się z niezwykłym spokojem koń i opiekujący się nim sługa.

Wydaje się, że na obydwu dziełach szczególną rolę odgrywa światło, wyraźnie skierowane na Szawła, znak Bożej obecności, Boskiego wezwania i Bożej mocy będącej w stanie przemienić najbardziej zatwardziałych grzeszników i uczynić z nich apostołów.

ks. Waldemar Turek

wersja audio: http://
www.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=225546 

© 2008 Diecezja Płocka