PORTAL SPOŁECZNOŚCIOWY
MIESIĘCZNIK "KATECHETA"

(16) Działalność w Antiochii Pizydyjskiej

                     

   Śladami Apostoła Narodów (16)

   Działalność w Antiochii Pizydyjskiej

 Leżąca w środkowo-wschodnim rejonie Azji Mniejszej Antiochia Pizydyjska, zhellenizowana kulturowo i z wysokim procentem mieszkańców pochodzenia greckiego, została ogłoszona przez Rzymian wolnym miastem w 189 r. przed Chr. Paweł i Barnaba odwiedzili ją podczas pierwszej podróży misyjnej ok. 47 r. po Chr. Dzieje Apostolskie opisują ich pobyt i zamieszczają przemówienie, jakie Paweł skierował do zebranych w sobotni dzień w synagodze (13,16-41).
Tekst ten stanowi przykład syntezy misyjnych kazań Apostoła Narodów kierowanych do Żydów. Przedstawiwszy zwięźle znaczące wydarzenia historii zbawienia Starego Testamentu aż do działalności św. Jana Chrzciciela, św. Paweł skoncentrował się na osobie Jezusa Chrystusa i reakcji na Jego nauczanie ze strony wyznawców religii Mojżeszowej. Posłuchajmy fragmentu:
„Mieszkańcy Jerozolimy i ich zwierzchnicy nie uznali Go, i potępiając Go wypełnili głosy Proroków, odczytywane co szabat. Chociaż nie znaleźli w Nim żadnej winy zasługującej na śmierć, zażądali od Piłata, aby Go stracił. A gdy wykonali wszystko, co było o Nim napisane, zdjęli Go z krzyża i złożyli w grobie. Ale Bóg wskrzesił Go z martwych, a On ukazywał się przez wiele dni tym, którzy z Nim razem poszli z Galilei do Jerozolimy, a teraz dają świadectwo o Nim przed ludem” (Dz 13,27-31).  
Efekt wystąpienia Apostoła był nadzwyczaj pozytywny. Czytamy w Dziejach, że „kiedy [apostołowie] wychodzili, proszono ich, aby w następny szabat mówili do nich o tym samym. A po zakończeniu zebrania wielu Żydów i pobożnych prozelitów towarzyszyło Pawłowi i Barnabie, którzy w rozmowie starali się zachęcić ich do wytrwania w łasce Boga” (Dz 13,42-43).
Z opisu św. Łukasza wynika, że misja w Antiochii Pizydyjskiej rozpoczęła się bardzo obiecująco. Nie trzeba jednak było długo czekać na reakcję ze strony tych, którzy w sposób zdecydowany odrzucali nauczanie Apostołów. Czytamy w Dziejach, że „W następny szabat zebrało się niemal całe miasto, aby słuchać słowa Bożego. Gdy Żydzi zobaczyli tłumy, ogarnęła ich zazdrość, i bluźniąc sprzeciwiali się temu, co mówił Paweł. (…) Podburzyli pobożne a wpływowe niewiasty i znaczniejszych obywateli, wzniecili prześladowanie Pawła i Barnaby i wyrzucili ich ze swoich granic. A oni otrząsnąwszy na nich pył z nóg, przyszli do Ikonium, a uczniów napełniało wesele i Duch Święty” (13,45-52).
Trudno powiedzieć dokładnie ile trwał pobyt apostołów Pawła i Barnaby w Antiochii Pizydyjskiej, być może nawet ok. roku. Z kilku powodów zapisał się on niewątpliwie na trwałe w ich pamięci.  
Nawrócony Paweł przeżył po raz drugi bolesne doświadczenie odrzucenia. Kilkanaście lat temu, gdy zaczął głosić Chrystusa zaraz po wydarzeniu pod Damaszkiem, spotkał się z nieufnością ze strony wielu chrześcijan, którzy znając jego przeszłość, nie chcieli słuchać jego świadectwa o spotkaniu z Chrystusem i o powierzonej mu przez Niego misji. Teraz został odrzucony przez znaczną część społeczności żydowskiej zamieszkującej Antiochię Pizydyjską.
O ile w pierwszym przypadku w grę wchodziły powody osobiste i – w sposób szczególny – przeszłość apostoła, teraz przyczyna odrzucenia leżała gdzie indziej. Dla mieszkańców Antiochii Paweł i Barnaba byli ludźmi nowymi, niezbyt znanymi, głoszącymi nową naukę o Chrystusie. Wydaje się, że Żydzi antiocheńscy odrzucili nową religię ze względów bardzo przyziemnych: gdy widzieli tłumy słuchające nauczania apostolskiego, ogarnęła ich zwykła ludzka zazdrość.
Z punktu widzenia duchowego jest dość trudno zrozumieć, dlaczego w Antiochii Pizydyjskiej poganie okazali się bardziej otwarci na nową religię. Apostołowie w swoim nauczaniu tak często nawiązywali do Starego Testamentu, który przecież Żydom był bardzo dobrze znany, a jednak - widząc ich negatywną reakcję - byli niejako zmuszeni zwrócić się do pogan, którzy „radowali się i wielbili słowo Pańskie, a wszyscy, przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli” (Dz 13,48).
W przypadku wielu Żydów antiocheńskich zazdrość okazała się mocniejsza od pragnienia znalezienia prawdziwego Boga. To właśnie invidia, według Łukasza, była u podstaw reakcji Żydów, którzy nie tylko nie uwierzyli, ale wzniecili prześladowanie Pawła i Barnaby i spowodowali, że ci musieli opuścić miasto.
Paweł musiał dużo wycierpieć w Antiochii Pizydyjskiej, o czym świadczą jego słowa napisane ok. 20 lat później, w czasie powtórnego uwięzienia w Rzymie, adresowane do umiłowanego ucznia Tymoteusza: „Ty natomiast poszedłeś śladem mojej nauki, sposobu życia, zamierzeń, wiary, cierpliwości, miłości, wytrwałości, prześladowań, cierpień, jakie mnie spotkały w Antiochii, w Ikonium, w Listrze. Jakież to prześladowania zniosłem – a ze wszystkich wyrwał mnie Pan!” (2 Tm 3,10-11).
Ojcowie Kościoła, pisząc o działalności misyjnej Apostołów, podejmowali dosyć często temat cierpień, jakich doznawali oni w środowiskach, w których głosili Ewangelię. Odwoływali się przy tym niejednokrotnie właśnie do pism św. Pawła, w których znajdowali próby wyjaśnienia sensu cierpienia w codziennym życiu ludzkim.
Biorąc za punkt wyjścia wydarzenia z historii wczesnego Kościoła, podejmowali też temat zazdrości, jaką dostrzegali również u swoich współczesnych. Św. Jan Chryzostom, komentując fragment Drugiego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian, pisze: „Walczymy ze sobą nawzajem i to właśnie zazdrość podburza jednych przeciw drugim… Jeżeli wszyscy będą z taką zawziętością rozszarpywać Ciało Chrystusa, do czego dojdziemy? Osłabiamy Ciało Chrystusa… Głosimy, iż jesteśmy członkami tego samego organizmu, a pożeramy się nawzajem niczym dzikie zwierzęta”[1].
Ten sam autor, dostrzegając w zazdrości smutek doznawany z powodu dobra drugiego człowieka, radził, nawiązując do Listu do Rzymian: „Chcielibyście, by w was widziano Boga uwielbionego? Tak więc radujcie się z postępów waszego brata, a wtedy w was będzie Bóg uwielbiony. Bóg będzie pochwalony – jak powiedzą – przez to, że Jego sługa potrafił zwyciężyć zazdrość, radując się z powodu zasług innych”[2].



[1] In Epistulam II ad Corinthios homilia 27,3-4.
[2] In Epistulam ad Romanos homilia 7,5.
© 2008 Diecezja Płocka