PORTAL SPOŁECZNOŚCIOWY
MIESIĘCZNIK "KATECHETA"

(24) Pobyt w Tesalonice

                           

   Śladami Apostoła Narodów (24)

   Pobyt w Tesalonice

 Po opuszczeniu Filippi apostoł Paweł udał się wraz ze swoimi towarzyszami do Tesaloniki, miasta leżącego wówczas w Macedonii, w miejscu, gdzie dzisiaj znajdują się greckie Saloniki.
Tesalonika miała długą i bogatą historię. Wystarczy wspomnieć, że kiedy Macedonia stała się prowincją rzymską w 146 r. przed Chr., Tesalonika została jej stolicą i ośrodkiem administracji rzymskiej. Miasto wspierało następnie zwycięskiego Antoniusza i Oktawiana przed bitwą pod Filippi w 42 r. przed Chr. Rzymski mąż stanu i słynny orator Cyceron spędził część swego wygnania właśnie w Tesalonice w 58 r. przed Chr. Wreszcie sławny wódz Pompejusz znalazł tutaj schronienie, kiedy musiał ratować się przed ścigającym go Juliuszem Cezarem. To tylko niektóre ważniejsze postacie i wydarzenia starożytności związane z Tesaloniką.
W połowie I w., kiedy Paweł przybył do Tesaloniki, jej mieszkańcy czuli się mocno związani z rzymskimi patronami i władcami, m.in. dlatego że zamożność miasta zależała w znacznej mierze od rzymskiej dobroczynności. Istniała tu nawet świątynia poświęcona Juliuszowi Cezarowi, któremu Tesaloniczanie oddawali szczególną cześć.
Apostołowie rozpoczęli swoją działalność tradycyjnie od dzielnicy żydowskiej. Przez trzy tygodnie z rzędu nauczali w miejscowej synagodze o Jezusie Chrystusie i nawoływali do przyjęcia nowej religii. Posłuchajmy odnośnego opisu łukaszowego:
 
„Na podstawie Pisma (Paweł) wyjaśniał i nauczał: «Mesjasz musiał cierpieć i zmartwychwstać. Jezus, którego wam głoszę, jest tym Mesjaszem». Niektórzy z nich, a także pokaźna liczba pobożnych Greków i nie mało znamienitych kobiet uwierzyło i przyłączyło się do Pawła i Sylasa. Wtedy zazdrośni Żydzi, dobrawszy sobie jakieś szumowiny z rynku, wywołali tłumne zbiegowisko, podburzyli miasto, naszli dom Jazona i szukali ich, aby stawić przed ludem. Nie znaleźli ich jednak. Wlekli więc Jazona i niektórych braci przed politarchów, krzycząc: «Ludzie, którzy podburzają cały świat, przyszli też tutaj, a Jazon ich przyjął. Oni wszyscy występują przeciwko rozkazom Cezara, głosząc, że jest inny król, Jezus»” (Dz 17,2-7).     
 
Ze zwięzłego opisu Łukasza wynika, że w Tesalonice niewielu Żydów uwierzyło i przyłączyło się do Pawła, natomiast posiew Ewangelii znalazł znaczący odzew u pogan, zwłaszcza u kobiet ze znamienitych rodzin. Nadało to Kościołowi w Tesalonice charakterystykę właściwą wiernym pochodzącym z pogaństwa, znaną nam z napisanych kilka miesięcy później Listów pawłowych skierowanych do tej wspólnoty. Zrozumiałe stają się w tym kontekście słowa Apostoła umieszczone prawie zaraz na początku Pierwszego Listu do Tesaloniczan wyrażającym uznanie dla postawy adresatów, którzy „nawrócili się od bożków do Boga, by służyć Bogu żywemu i prawdziwemu i oczekiwać z niebios jego Syna, którego wskrzesił z martwych” (1, 9-10). 
Zarówno Dzieje Apostolskie jak i Listy pawłowe ukazują, że Apostoł przebywał w Tesalonice przynajmniej kilka tygodni, przeżył wiele wzruszających chwil, zapoznał tych, którzy uwierzyli, przynajmniej w zarysach, z prawdami nauki chrześcijańskiej.
Posługa apostolska Pawła i jego towarzyszy, a zwłaszcza odnoszone przez nich sukcesy, nie podobały się jednak wpływowym Żydom zamieszkującym Tesalonikę. W tym portowym mieście nie trudno było znaleźć grupę zdolnych do wszystkiego ludzi, łatwych do manipulowania, by wywołać zamieszki o charakterze publicznym i doprowadzić przynajmniej do wydalenia niewygodnych Apostołów poza granice miasta. Decyzja zapadła, trzeba było jedynie znaleźć sposób jej realizacji.
Analizując przytoczony wyżej krótki, ale bardzo konkretny opis Łukasza, prawie spontanicznie przychodzą nam na myśl represje, które wielokrotnie zdarzały się i do dzisiaj mają miejsce w odniesieniu do wspólnot chrześcijańskich. Właściwie wystarczyłoby zmienić jedynie nazwy krajów, nazwiska władców, sformułowania oskarżeń, ale istota pozostaje niezmienna. Najpierw zatem oskarżono Pawła i jego towarzyszy o to, że powodują zaburzenia w spokojnym do tej pory mieście; następnie o występowanie przeciw dekretom cesarskim; wreszcie o proklamowanie innego króla niż panujący cesarz.
Żydzi próbowali zatem nadać posłudze pawłowej charakter polityczny i oskarżyć chrześcijan o bezpośrednie występowanie przeciw cesarzowi. Innymi słowy, Judaizm bronił w ten sposób swego stanu posiadania, przywołując na pomoc władze miejskie w obawie przed grożącym mu rozłamem wewnętrznym. Tego typu zarzuty w każdym miejscu Cesarstwa Rzymskiego, zwłaszcza jednak na dalekiej prowincji, musiały spotkać się z odzewem ze strony władz lokalnych.
I nawet jeśli zamysły Żydów nie osiągnęły w pełni zamierzonego celu, to dalszy pobyt Pawła i jego towarzyszy w mieście bez narażenia na niebezpieczeństwo osoby goszczących ich Jazona i chrześcijan w ogóle stał się niemożliwy. Po wspólnej naradzie postanowiono zatem, aby Paweł z Sylasem i Tymoteuszem opuścili miasto. Nocą wyprawiono ich do bramy wiodącej na wschód, skąd łatwo już mogli dotrzeć do jednego z okolicznych miast i tam znaleźć schronienie.
   Paweł nie bez smutku i łez opuszczał Tesalonikę; z Listów jasno wynika, że wyjątkowo ukochał tę założoną przez siebie wspólnotę. Dwukrotnie jeszcze zamierzał doń powrócić, ale zawsze natrafiał na nieprzezwyciężone przeszkody (zob. 1 Tes 2,18). Przeżywał jednak głęboką wewnętrzną radość i wdzięczność wobec Boga, gdy dowiadywał się, że chrześcijaństwo w Tesalonice bujnie się rozwija i promieniuje wiarą, stając się – używając słów samego Apostoła – „wzorem dla wszystkich wierzących w Macedonii i Achai” (tamże 1,7).
© 2008 Diecezja Płocka