PORTAL SPOŁECZNOŚCIOWY
MIESIĘCZNIK "KATECHETA"

(37) List do Galatów

   Śladami Apostoła Narodów (37)

   List do Galatów
 
 
Szybko następowały po sobie wydarzenia w życiu św. Pawła po tym, jak po prawie trzyletnim pobycie opuścił Efez. W Dziejach Apostolskich czytamy lakoniczne stwierdzenia: „Wyruszył w podróż do Macedonii. Przeszedłszy przez owe strony, udzielił im wielu napomnień. Potem przybył do Grecji” (20,1-20).
To właśnie wtedy – ale do dzisiaj nie wiemy dokładnie, w którym roku i gdzie – został napisany List do Galatów. Nie kończą się dyskusje, które mają na celu dokładne określenie czasu i miejsca powstania tego ważnego dokumentu. Mógł on bowiem być napisany już w czasie dłuższego pobytu Apostoła w Efezie, jak też później, w którymś z miast Macedonii.
Zarówno dokładna datacja, jak i wskazanie miejsca powstania Listu pozostają dla wielu ekspertów fascynującą zagadką historyczną. Co więcej, do dzisiaj nie ma zgody wśród znawców tematu, o którą z dwóch znanych historycznie Galacji chodzi Apostołowi. Rezultaty tych interesujących poszukiwań i dyskusji nie mają jednak większego wpływu na interpretację podstawowych tematów poruszanych w piśmie. A chodzi o sprawy wyjątkowego znaczenia.
Sam św. Paweł wyjaśnia genezę Listu: „Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową” (1,6-7).
Co się stało wśród Galatów, którzy uwierzyli w Chrystusa dzięki nauczaniu apostoła Pawła? – Wkrótce po jego odjeździe przybyli nowi głosiciele Ewangelii, domagający się od nawróconych pogan zachowywania przepisów obrzędowych i kultowych Starego Testamentu, zwłaszcza zaś obrzezania. Wprowadzili oni wielki zamęt w umysłach Galatów, którzy znaleźli się na rozdrożu i zamierzali odejść od nauki głoszonej przez Apostoła. Nowinkarze twierdzili zresztą, iż św. Paweł, jako nie należący do grona Dwunastu, nie głosi autentycznej nauki.
W takim oto nieprzychylnym dla siebie kontekście Apostoł zdecydował się na wysłanie listu przestrzegającego i napominającego Galatów. Podał w nim historyczne i biblijne dowody prawdziwości głoszonej przez siebie Ewangelii i autentyczności powołania apostolskiego, jakie otrzymał od Chrystusa. Dowodził następnie, że człowiek osiąga usprawiedliwienie nie przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków, lecz jedynie przez wiarę w Jezusa Chrystusa (por. Ga 2,16).
Szczególnie doniosła wydaje się końcowa część Listu, w której Apostoł wyjaśnia pojęcie wolności chrześcijańskiej. Galaci winni zrozumieć, że walka toczy się nie o co innego, jak właśnie o to, czy mają być trzymani w jarzmie niewoli, czy też zaznać prawdziwej wolności. „Wy zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności. Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie!” (Ga 5,13).
Poruszony przez Apostoła temat wolności jest zawsze aktualny. Niekiedy boimy się używać tego pojęcia, bo nie jest łatwo je zdefiniować, bo spotkaliśmy się z różnymi jego wyjaśnieniami, bo wreszcie sami doświadczyliśmy, że jest niesłychanie trudno być rzeczywiście wolnym. Mamy zatem sposobną okazję, by w tym Roku Pawłowym pochylić się nad jego Listem do Galatów i medytować jeden z najpiękniejszych tekstów o wolności, jakie powstały w literaturze chrześcijańskiej.
Rzeczownik „wolność” nie pojawia się nigdy w Ewangeliach, podczas gdy św. Paweł użył go w swoich Listach aż siedem razy. Apostoł znał dokładnie poglądy starożytnych filozofów, którzy właśnie wolności poświęcili tak wiele uwagi, próbując podać zwięzłe, często różniące się od siebie, jej definicje. Arystoteles określał polis jako „wspólnotę ludzi wolnych” (Polityka 3,4); Platon pojmował wolność bardziej na sposób intelektualny, twierdząc, ze „intelekt nie powinien nigdy być poddanym lub niewolnikiem nikogo, ale władcą uniwersalnym, będąc rzeczywiście wolnym” (Prawa IX 875 d); przedstawiciele szkoły stoickiej dostrzegali wolność w panowaniu nad sobą, w pokoju i braku wewnętrznych rozterek, w opanowaniu namiętności.
Św. Paweł Apostoł uważał te definicje za niewystarczające. Mówił zatem o wolności chrześcijan. Na czym ona polega? – pytamy Apostoła również my, którzy przeżyliśmy niejedną rozterkę związaną z darem wolności. Libert?, quanto hai fatto piangere – „Wolności, ile płaczu spowodowałaś” – śpiewał jeden ze znanych piosenkarzy włoskich, wyrażając w sposób bardzo prosty i konkretny skutki daru wolności źle pojmowanej. Wolność bez dyscypliny jest synonimem nieporządku i okazją do nadużyć, o czym często słyszymy we współczesnych środkach masowego przekazu: dzieci występujące przeciw rodzicom, uczniowie przeciw wychowawcom…
Co takiego chciał przekazać skłóconym Galatom św. Paweł, gdy pisał słowa o wolności? Co – jego zdaniem – jest ważne w należytym pojmowaniu wolności w naszym codziennym życiu. Odpowiedź Pawłowa, ujęta w kilku słowach, wskazuje na związek wolności z miłością: chrześcijanin jest wolny do miłości, ponieważ miłość jest dla niego prawem. Tego nie rozumieli Galaci i my również nie jesteśmy w stanie dogłębnie tego pojąć, bo też wolność chrześcijańska jest wymagająca, jak o tym często przypominał Sługa Boży papież Jan Paweł II.
„Bo całe Prawo – pisze Apostoł – wypełnia się w tym jednym nakazie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli” (Ga 5,15). Oto, do czego prowadzi fałszywe pojmowanie wolności, bez związku z miłością. Człowiek występuje przeciwko bliźniemu, dąży do zniszczenia drugiego, bo jest on przeszkodą na drodze realizacji jego niczym nieskrępowanej fałszywej wolności.
Módlmy się, za wstawiennictwem św. Pawła apostoła, o coraz głębsze i właściwsze pojmowanie trudnego daru wolności. Otwierajmy nasze serca i umysły na oczyszczającą działalność Boga, który uwalnia nas przez codzienne sytuacje, przypadkowe – wydawałoby się – spotkania, a zwłaszcza, gdy się modlimy i w skupieniu wsłuchujemy się w Jego głos.
ks. Waldemar Turek
Radio Watykańskie, Magazyn we wtorek 21/04/2009 r.
© 2008 Diecezja Płocka