PORTAL SPOŁECZNOŚCIOWY
MIESIĘCZNIK "KATECHETA"

Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej

ZWIĄZEK HARCERSTWA RZECZYPOSPOLITEJ
 

Mundur z kapeluszem bądź rogatywką, krzyż, lilijka, hasło "czuwaj", gra, biwak, rajd i obóz, to elementy, które zwyczajnie kojarzą się z harcerstwem. Jest to jednak, tylko fragment o wiele bogatszej rzeczywistości, wspaniałej koncepcji wychowawczej, opartej w swych podstawowych założeniach na chrześcijańskich zasadach miłości Boga i bliźniego. Całość tej idei sformułowana jest w Przyrzeczeniu Harcerskim, a ukonkretniona w Prawie, którego źródłem jest Ewangelia i kodeks średniowiecznych rycerzy. Wprowadza się to wszystko w życie przy pomocy metody wychowawczej, zwanej systemem zastępowym. Małe, kilkuosobowe grupy, tworzą ostatecznie Harcerstwo, czy Skauting, określone przez jego twórcę jako: "Wielka gra o piękne życie".

22 lutego 1857 r. w Londynie w domu profesora teologii i geometrii Uniwersytetu Oxfordzkiego H. Cz. Baden–Powella, przyszło na świat czwarte dziecko - Robert Stephenson Smyth Baden-Powell (dla rodziców po prostu Ste). W dzieciństwie, jak większość rówieśników stał się ofiarą ówczesnych autorytetów pedagogicznych, według których młodzi ludzie byli głupimi, niesamodzielnymi, niezaradnymi ofermami bez poczucia odpowiedzialności. Zakazy, rózga, karcer, wyprostowana postawa i ręce równo ułożone na ławce, to tylko niektóre elementy metody wbijające wiedzę do głowy, ale nie pobudzającej ani zdolności, ani samodzielnego myślenia, ani poczucia odpowiedzialności. Na szczęście matka Baden-Powella stosowała w wychowaniu swych dzieci metody dokładnie odwrotne. Te wszystkie doświadczenia z pewnością przydały mu się, gdy później tworzył własny system wychowawczy.

Wszystko zaczęło się w Indiach. Tam, jako młody porucznik, spotkał się z metodami szkolenia rekrutów, do złudzenia przypominającymi te, które stosowali jego szkolni wychowawcy. Chcąc zmienić tę nieskuteczną metodę podzielił swoich ludzi na małe grupy, liczące od 5 do 8 ludzi i dowództwo nad nimi powierzył szczególnie uzdolnionym, umiejącym podejmować decyzje na własną odpowiedzialność. Metoda Baden-Powella wkrótce przyjęła się w całej armii, tak jak zresztą wiele innych rozwiązań i pomysłów zawartych w jego podręczniku dla służb rozpoznania i łączności. Pozwolono mu na pracę nad doskonaleniem jego ulubionej dziedziny wojskowości - zwiadu.

W tym czasie w koloniach Brytyjskich w Afryce narastały coraz większe konflikty. Wojownicze plemiona afrykańskie pod wpływem intryg handlarzy niewolników i poszukiwaczy złota rozpoczęły krwawe rozprawy między sobą. Do walki z jednym z takich plemion - Aszanti wysłano Baden-Powella. Okazało się, że dzięki sprytowi i technikom zwiadowczym uniknął rozlewu krwi, unieszkodliwiając przywódcę rebelii. Tam też otrzymał od tubylców kilka przydomków: Larkwei - człowiek z wysoko podniesioną głową, Impesa - wilk, który nigdy nie śpi oraz Katanga - człowiek w szerokim kapeluszu.

Jego największym sukcesem wojennym była obrona Maefkingu przed atakiem Burów. Korzystając ze swoich zdolności, siedmiu setek żołnierzy, osiemnastu chłopców i wykorzystując fortel przetrwał 217 dni oblężenia dziewięciotysięcznej armii. Winston Churchil - wówczas korespondent wojenny - w tych dniach tak pisał: Baden-Powell przerósł sławą prawie wszystkie publiczne autorytety w Anglii. Po tym wszystkim spotkał się ze swoim bratem, który przyniósł mu przerażające wiadomości o tym, że wojskowy podręcznik Baden Powella jest bestselerem wśród młodzieży angielskiej - była to ostatnia rzecz, jakiej by pragnął, żeby młodzież urządzała sobie gry wojenne i to przy pomocy jego książki. Okazało się jednak, że sprawa wygląda nieco inaczej, gdyż młodzież używa technik zwiadowczych do cudownej zabawy na łonie przyrody. Ta wiadomość stała się najsilniejszym bodźcem do realizacji dawnych marzeń o stworzeniu organizacji wychowującej młodzież. Wkrótce gen. Baden-Powell na własną prośbę przeszedł do rezerwy i rozpoczął dzieło swego życia. Przeredagował swój podręcznik dla wojska i nadał mu tytuł Skauting dla chłopców.

Oprócz odpowiednio przepracowanych technik tropicielskich zawarł w nim podstawowe ramy nowej organizacji: przyrzeczenie służby Bogu Ojczyźnie i bliźnim, prawo oparte na kodeksie rycerskim, oraz szereg symboli oryginalnych zwyczajów przejętych w dużej mierze od tajnego związku Krobosów - elitarnych oddziałów zwiadowczych afrykańskiego plemiona Aszanti, z którymi spotkał się podczas bezkrwawo zakończonej wojny. Skauting wtargnął jak wicher w skostniałą pedagogikę tamtej epoki. Nic dziwnego, że zaczął rozprzestrzeniać się na kolejne kraje całego świata.

Na Jamboree - czyli odbywające się co 4 lata spotkania skautów coraz liczniej przybywała młodzież. Na jednym z takich spotkań Robert Baden-Powell został obwołany Naczelnym Skautem Świata. Gdy rozpoczęła się II wojna światowa członkowie wielkiej rodziny skautowej musieli stawać po różnych stronach frontów - w 1941 r. Baden-Powell pisał do nich: wojna zabije niejednego z naszych przyjaciół, ale nie może zabić ducha skautowego. Wy, którzy przeżyjecie wojnę musicie starać się ze wszystkich sił, aby stał się silniejszy kiedykolwiek.

Robert Baden-Powell zmarł 8 I 1941 r., jego trumnę okrywał sztandar angielski, sztandar skautów z lilią i skautek z koniczynką. Gdy opuszczono trumnę trębacze odegrali sygnał skautów. Na nagrobku wykuto koło z punktem w środku - znak patrolowy, zrozumiały tylko dla skautów - zaszyfrowana informacja, która brzmi:Wykonałem swoje zadanie i poszedłem do domu.

Bardzo szybko skauting rozprzestrzenił się w Europie, dotarł także do podzielonej między zaborców Polski. W Polsce skautów nazwano harcerzami, a ruch został związany ściśle z walką o niepodległą Polskę.

W konsekwencji działań, a wcześniej tłumaczenia podręcznika Baden-Powella przez Andrzeja Małkowskiego, powstaje Związek Harcerstwa Polskiego. Po II wojnie światowej stopniowo niszczony, a w konsekwencji podporządkowany komunistycznej władzy. Nie wszyscy byli pokorni. W latach 70 powstaje KIHAM, a następnie kolejne organizacji oczywiście nielegalne. Przychodzi rok 1989, okrągły stół i ZHR.

 

Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej od początku nawiązuje do przedwojennych tradycji harcerskich w nim zostaje przywrócona przedwojenna rota przyrzeczenia z wezwaniem Boga. Jako metodę wychowania stosuje system zastępowych, wszystko jest zdobywane od munduru, przez chustę, sprawności i stopnie na wszystko trzeba zapracować.

ZHR podzielony jest na dwa piony organizacyjne: Organizację Harcerek i Organizację Harcerzy. W obydwu pionach działają gromady zuchowe, drużyny harcerskie i wędrownicze oraz Kręgi Harcerstwa Starszego. Obie Organizacje podzielone są na Chorągwie, Hufce (bądź Związki Drużyn) oraz na drużyny.

W ZHR nie ma drużyn mieszanych, są drużyny męskie i żeńskie współdziałające ze sobą.

Na terenie naszej diecezji istnieją: Płocki Hufiec Harcerek "Przymierze", Płocki Hufiec Harcerzy, Pułtuski Związek Drużyn, Mławski Związek Drużyn.

Większość środowisk w naszej diecezji związana jest z parafiami.

Jak założyć drużynę? Potrzeba najpierw ochoty i odwagi do przeżycia przygody. Tą ochotą trzeba zapalić najpierw kilka osób (przynajmniej 5 osób). Następnie trzeba w nich "zainwestować" przez posyłanie na kursy i szkolenia, nie zapominając także o kształtowaniu siebie. Po tym można gromadzić innych chętnych, których poprowadzą przygotowani zastępowi. Pamiętajcie najpierw musi być kadra, aby można było poprowadzić innych.

Harcerstwo może stać się "Wielką przygodą", jeżeli pozwoli się młodemu człowiekowi przez hartowanie ducha: zdobywanie sprawności, stopni i harce kształtować jego człowieczeństwo.

Bł. Jan Paweł II powiedział do instruktorów katolickiego skautingu we Włoszech: Wasz założyciel, Baden-Powell, często wskazywał na dwie wielkie księgi, które musicie zawsze umieć odczytywać: księgę natury i księgę słowa Bożego, czyli Biblię. Jest to droga nieomylna i płodna. Kochając naturę, współżyjąc z nią i szanując ją, uczycie się łączyć wasze głosy z tysiącem głosów lasu, które chwalą Boga; zanurzeni w naturze przeżywacie chwile modlitwy i sprawujecie wasze liturgie, które pozostaną w sercach młodzieży, jako niezapomniane doświadczenia.

 

Obecnie opiekunem duszpasterstwa harcerzy i harcerek w diecezji płockiej jest

ks. mgr Krzysztof Świerczyński

© 2008 Diecezja Płocka